Edradour - moc z Pitlochry.

Ile osób potrzeba do wyprodukowania dobrej szkockiej? Panowie z Pitlochry udowodnili, że wystarczą trzy pary rąk i ogromna wiedza, by stworzyć produkt jakością nieustępujący największym szkockim producentom. Edradour – tak nazywa się ta destylarnia, jest jedną z najstarszych i zarazem najmniejszą działającą gorzelnią produkującą whisky słodowe w ojczyźnie Williama Wallace’a.

Ten producent zdecydowanie postawił na jakość swoich destylatów, kosztem ilości. Wystarczy napisać, że roczna produkcja Edradour jest porównywalna tygodniowemu wyrobowi średniej wielkości gorzelni. Panowie napełniają destylatem tylko trzy beczki dziennie. Trudno się temu dziwić, skoro wszystkie prace wykonywane są ręcznie, a alembiki wykorzystywane przez gorzelnię należą do najmniejszych dopuszczalnych przez prawo. Destylarnia posiada w swojej ofercie szeroką gamę whisky, w większości filtrowanych na zimno, co owocuje wyjątkowo czystymi destylatami. Szczególną uwagę przyciągają whisky o złamanym finiszu. Fani tego rodzaju maltów znajdą tu między innymi whisky leżakowane w beczkach po: Porto, Sauternes, Burbonie, Bordeaux i Marsali.

alkoholeswiata/com

 

 

Proponujemy zacząć swoją przygodą od dziesięcioletniego destylatu. Edradour 10Y to najpopularniejszy malt z kolekcji. Ma kremową konsystencję i słodki, owocowy charakter. Wyczuwalne są również nuty marcepanowe oraz dymne – charakterystyczne dla tej marki. Jest to świetnie zbilansowana whisky o krótkim i słodkim finiszu.

Na szczęście ostatnimi czasy coraz łatwiej znaleźć wyroby z Pitlochry w Polsce. W naszych sklepach stacjonarnych również znajdziecie kilka perełek. Podpowiadamy, że jest to świetny pomysł na prezent dla kogoś, kto „zna się na whisky” i trudno go zadowolić.