Gin tak jak wielu innych napoi alkoholowych, swoje pochodzenie wiąże się z leczniczymi właściwościami, jakie przypisywano dodawanym do nich ziołom i przyprawom. To właśnie za ich sprawą zainteresowano się produkcją znanego nam trunku.

    Jałowiec, który nierozerwalnie kojarzy się z ginem, był stosowany od czasów antycznych w tysiącach receptur medycznych. Stosunkowo niedawno pojawił się w formie czystej a nie jako składnik leczniczych mikstur.

    Drewno jałowca było jednak wykorzystywane dużo wcześniej. Z powodzeniem budowano z niego skrzynie i beczki. Stosowano je także jako opał.

    Gin i jego początki
    Początki ginu podobnego do tego, jaki pijamy  dzisiaj, sięgają natomiast czasów średniowieczny, a jego historia rozpoczyna się w Persji. Gdy wreszcie skrzętnie opisano, ale przede wszystkim przetłumaczono na inne języki metodę destylacji, jaką ta rozwinięto, stała się ona powszechna.

    Pierwszy destylowany alkohol z jalowca wyprodukowano we Włoszech. W Salerno w zakonie benedyktyńskim mnisi zaczęli hodować jalowiec a ekstrahowane z niego wartościowe składniki łączyli z alkoholem. Powstały w ten sposób cenny eliksir udostępniali mieszkańcom, by wspomagagać leczenie wielu dolegliwości. Używano go też do dezynfekcji pomieszczeń w okresie epidemii dżumy.

    Gdy ok 1351 roku gin dotarł do Niderlandów,  przestał być uznawany jedynie za specyfik medyczny. Zaczęto doceniać inne jego walory i często dodawano go do wina, by wzbogacić jego smak.

    Gin w Anglii
    Rosnąca popularność trunku nie zawsze gwarantowała jednak jego sukcesy.

    Swoje najciemniejsze czasy trunek przeżywał w Angii, podczas fali pijaństwa, która szerzyła się w społeczeństwie. Ubożsi mieszkańcy pędzili własny alkohol bardzo kiepskiej jakości, a gin stał się nawet ekwiwalentem wypłacanej pensji.

    Reputacja ginu poprawila się dopiero, gdy w ramach walki z malarią połączono go z chininą w formie tzw. „tonic water”. W ten sposób narodził się słynny koktajl, który przetrwał do dziś.

    Pierwsze drinki
    W 1858 roku do sprzedaży trafił pierwszy tonic – napój gazowany na bazie chininy. Jednocześnie gin stał się symbolem kosmopolitycznego alkoholu kolonialnego, a proces destylacji osiągnął zupełnie nowy poziom.

    W trakcie rewolucji przemysłowej gin podzielono na dwa typy: Dry Gin oraz Old Town. Ten drugi jest o wiele słodszy i zdecydowanie wygrywaja wśród miłośników picia ginu bez dodatków.

    Gdy wreszcie gin trafił do Ameryki, stał się trunkiem uniwersalnym. To właśnie tam powstało najwięcej przepisów na drinki z tym alkoholem i nawet nie prohibicja a dopiero druga wojna światowa ukróciła popularność ginu na rzecz wódki, która była neutralna w smaku i znacznie tańsza.

    Wśród producentów ginu rozpoczął się wtedy okres zaciętej walki o rynek, co skutkowało pojawieniem się największym graczy i powstaniem takich marek, jak choćby Bombay Sapphire czy Hendrick’s.

    Obecnie unijne przepisy oraz rozwój internetu sprawiają, że klienci chętnie sięgają po ginu z małych destylarni, wzbogacany regionalnymi składnikami.

    Dzisiaj gin ani trochę nie kojarzy nam się z medycznym zastosowaniem. Wiemy za to na pewno, że w rękach sprawnego barmana jest narzędziem, z którego można wyczarować niezwykłe drinki. Burzliwa historia ginu zakończyła się więc pomyślnie dla miłośników tego wyjątkowego trunku.

    Sklep z alkoholami Grand Prix oferuje szeroki wybór ginu. Znajdziesz u nas zarówno najpopularniejsze  jak. Ale też bardziej wyszukane.

    Polub nas na Facebooku, by być na bieżąco z nowościami.

      • Bathtub 0,7l
      • Bobby’s 0,7l
      • BOMBAY SAPPHIRE  40%  1.75L
      • Chillgrove 0,7l
      • Citadelle 0,7l
      • Gin Bulldog 0,7l
      • Gordon’s Sloe 0,7l
      • HENDRICK’S  44%  1,75L
      • Hendrick’s 0,7l